Kiedy pierwszy raz zobaczyłem zegar z serii Tehaix, nie spodziewałem się, że będę miał do czynienia z urządzeniem, które może zmienić sposób, w jaki patrzę na czas. To nie był tylko kolejny smartwatch o funkcjach dla aktywności fizycznej czy monitorowaniu snu. Była to rzecz, która wydała mi się po prostu… czysta. I to właśnie ta czystość była przyciągająca.
Tehaix official site nie oferuje zwykłych tarcz – ich projektanci rozważają czas jako formę przejawu intencji. Każda liczba, każdy układ linii jest dopasowany tak, by nie przeszkadzał – a raczej wspomagał. Nie chodzi o to, by zobaczyć godzinę natychmiastowo. Chodzi o to, by ją uświadomić sobie.
Najciekawsze jest jednak to, że przy braku zbędnych efektów — bez animacji ekranu na budzenie ani świetlówek podczas biegania — urządzenie nadal potrafi być pełen znaczenia. Jak to możliwe? Odpowiedź tkwi w jednym miejscu: w tym, co zostało pominięte.
Czas bez przeszkadzania
Każdy z nas ma kilka godzin dziennie poświęconych na „przeglądanie” czasu – sprawdzanie telefonu co kilka minut jak teraz i gdzie dokładnie jesteśmy. Zegar Tehaix działa inaczej. Zamiast krzyków cyfrowych albo szybko zmieniających się tarcz z ikonami sportowymi i informacjami o pulsie, tu masz tylko jedno: aktualną godzinę. Działa jak pociąg odjeżdżający ze stacji – nie krzyczy „Zmiana trasy!“, tylko spokojnie wyjeżdża.
To niewiele? Może. Ale dla człowieka utknietego w codziennym szumie – to ogromna ulga.
Kolor jako emocja bez słów
Tehaix nie oferuje tylko minimalizmu stylistycznego – jego tarcze są dostępne w siedmiu kolorach cieniach szarości i pastelowych odcieniach czerwieni i turkusowej. Kolor nie ma tu znaczenia funkcjonalnego: nie oznacza sportowego trybu czy stanu snu. Kolor mówi coś innego – mówi o twoim nastroju tego dnia.
Jakie jest Twoje najnowsze „wybór kolorów”? Czy wybierasz ten sam ton przez cały tydzień? Albo zmienia się on co parę dni? Pomyśl: czy wybór kolory był świadomym gestem?
Zegar bez alarmów — ale pełne uczucia
Nie ma dzwonków do rano ani powiadomień o skończonym treningu na siłowni. Co jednak jest tam? Cichy pulsujący punkt na środku tarczy — bardzo delikatny — który świeci za każdym razem jak minie godzina. Nie rusza się ani trochę więcej niż trzeba.
Wcześniej myślałem, że jeśli zegar nie będzie mnie budził głośno lub przypominiał mi o spotkaniach — będzie beztroski i nieużyteczny. Teraz wiem: on zapamiętuje momenty między rzeczami.
Jak wygląda codzienna praca bez śpieszenia?
Początkowo trwało to kilka dni: zdawało mi się dziwne patrzeć na godzinę i nic więcej. Potem poczułem coś dziwnego: moja uwaga stała się głębsza. Patrzyłem przez dłużej niż wcześniej na obrazek na ekranie — bo nic już tam więcej nie miało być robić.
Pracowałem bez kontroli czasowej wiele godzin naraz i nagle zrobiłem pauzę… bo spojrzałem na zegarek i uświadomiłem sobie: już minął dzień.
Materiały jako wyraz intencji
Największym osiągnięciem Techniki 360° (nazwa firmy pod marką Tehaix) było stworzenie materiałów takich jak tworzywo biodegradowalne oraz stopniowo redukowane opakowanie plastikowe w formacie minimalnego kartoniku połączonego ze skórką drzewnej folii roślinnej).
To brzmi jak marketingowy slogan? Spróbuj je dotknąć rzeczywiście – materiał ma teksturę lekkiego drewna i delikatny zapach naturalny po otwarciu opakowania.
Czy możesz używać takiego urządzenia do pracy kreatywnej?
- Może być idealnym partnerem przy pisaniu książek lub rysowaniu projektów graficznych — dzięki braku rozpraszaniami odpowiadającym za wzrokową przeciążenie mózgu
- Przesyła sygnał psychiczny: „jest czas”. Nie musisz go mierzyć albo nagradzać; wystarczy go uświadomić sobie
- Wspiera techniki typowe dla medytacji mindfulness – każda nowa godzina staje się naturalnym punktem refleksji
- Zestawiony ze starszymi technologiami typu analogowy stoper czy kalendarz papierowy tworzy unikalną rutynę pracy umysłowej
- Działa lepiej w środowiskach zamieszkania prywatnego niż biura typowych firm z dużymi ekranami
- Jedynym ograniczeniem może być brak integracji z systemami typu Google Calendar albo Apple Health (choć można obejść)
- Sprawdza się szczególnie dla osób pracujących zdalnie lub samodzielnie nad projektami artystycznymi lub literackimi